Głowacz (Cottus gobio) – Szczekająca ryba

 

Głowacz (Cottus gobio) – Szczekająca ryba  – Duża głowa, wyłupiaste oczy i szeroki otwór gębowy. Tak można by krótko opisać jednego z mieszkańców Wieprzówki, największego, lewego dopływu Skawy. Głowacz pręgopłetwy (Cottus poecilopus), bo o nim mowa, zamieszkuje rzeczki, potoki z szybko płynącą, dobrze natlenioną i czystą wodą. Żywi się drobnymi zwierzętami wodnymi, głównie larwami owadów, ale zjada też ikrę i młode innych ryb, za co był tępiony, jako szkodnik.

Głowacz (Cottus gobio) – Szczekająca ryba 

Głowacz – Osiąga 10-15(18) cm długości. Ciało krępe, lekko grzbietobrzusznie spłaszczone, zwężające się ku tyłowi, nagie (bez łusek). Szeroka, duża głowa z dużym otworem gębowym w położeniu końcowym oraz wysoko osadzonymi oczami. Dwie płetwy grzbietowe, druga większa i dłuższa, szerokie płetwy piersiowe. Pęcherz pławny szczątkowy, przez co porusza się wyłącznie skokami. Ma duże płetwy piersiowe i wąskie, wydłużone, pręgowane brzuszne. Płetwa grzbietowa jest podwójna, pierwsza zaopatrzona w kolce, którymi można się boleśnie skaleczyć. Żyje w rwących potokach z czystą, dobrze natlenioną wodą, rzekach i jeziorach z kamiennym lub żwirowo-kamiennym dnem oraz słonawych wodach estuariów dużych rzek. Prowadzi przydenny tryb życia. Większość czasu spędza schowany pod kamieniami. Bardzo czuły na zanieczyszczenie wody i spadki zawartości tlenu. Rozmnaża się od lutego do końca kwietnia. Ma ciekawe zwyczaje rozrodcze, samiec wabi do upatrzonej przez siebie norki jedną lub dwie samice i prowokuje je do złożenia ikry, którą sam się opiekuje i broni. Jest jedną z nielicznych ryb, które wydają dźwięki przypominające szczekanie. Same głowacze są pokarmem dla wielu drapieżników, ale największym zagrożeniem są dla nich zanieczyszczenia i wszelkiego rodzaju prace związane z długotrwałym mąceniem wody oraz naruszaniem stabilności podłoża koryta potoku. Jest to dla nich szczególnie zabójcze w okresie tarła i dla narybku.

Szczekająca ryba - Głowacz (Cottus poecilopus)
Głowacz (Cottus gobio) – Szczekająca ryba

Dzisiaj głowacze z Wieprzówki są na skraju wytępienia. Wszyscy martwimy się losami pand, orangutanów czy innych egzotycznych gatunków, a często zapominamy o rodzimych, które sami możemy uratować. Oczywiście nikomu nie sugeruję, aby przestał interesować się losem obcych gatunków, ale pamiętajmy też o tych z najbliższego otoczenia.

Materiał pochodzi z przygotowywanego projektu „3 x Wieprzówka”, o lokalnej rzece i jej roli w rozwoju małego miasta w trzech aspektach: historycznym, przyrodniczym i relacji człowiek – rzeka.

Autor: Jan Zieliński

Artykuł został umieszczony dzięki uprzejmości regionalnego serwisu dziennikarstwa obywatelskiego malopolska24.pl

 

 

Więcej w dziale Encyklopedia na ZPW

 

Kiełb – Pospolity – Kesslera – Białopłetwy

 

Łosoś – Salmo salar

 

 

 


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz