Ukochany ptak wędkarzy.
W Dziwnowie na stałe zadomowiły się już kormorany, co jest problemem nie tylko estetycznym. Drzewa na brzegu Wyspy Wolin są białe. Z daleka wygląda to jak oszronione gałęzie w mroźny dzień. Jednak prawdziwy problem kryje się pod powierzchnią wód rzeki Dziwny. W Polsce występuje kormoran czarny. Gatunek ten jest chroniony z wyjątkiem okolic hodowli rybnych. Kormorany potrafią nurkować do 20 m i przebywać pod wodą do 2 minut, co umożliwiają im to pióra, nasiąkające wodą. Ta cecha nie występuje u innych ptaków wodnych.
Kormorany w Dziwnowie
W Dziwnowie populację kormorana czarnego szacuje się już na ponad 350 ptaków. Każdy kormoran zjada dziennie 0.5 kg ryb. Z prostego rachunku wynika, że miesięcznie z naszej rzeki, tylko w Dziwnowie, znika 5 ton i 250 kg ryb ! ! !
Problemem jest niszczenie drzew.
Kormorany szybko doprowadzają do zagłady drzewa, na których założyły gniazda. Szczególnie drzewa szpilkowe narażone są na śmierć w ciągu kilku lat, gdyż nie odbudowują co roku ulistnienia. Zielone gałązki są przez kormorany intensywnie odłamywane i wykorzystywane do budowy gniazd. Do tego dochodzą odchody, które dostarczają dużych ilości kwasu moczowego i innych szkodliwych substancji. W efekcie drzewa giną w ciągu kilku lat, pozwalając na gniazdowanie przez kolejnych kilka-kilkanaście. Kormorany zajmują wciąż nowe drzewa, a w miejscu po kolonii chętnie rośnie tylko bez czarny.
Jest wyjście
W świetle polskich przepisów, na większości stawów hodowlanych (uznanych za obręby hodowlane) zabijanie kormoranów jest dozwolone przez cały rok bez żadnych zezwoleń, w pozostałych miejscach zgodę na odpowiedni wniosek wydaje wojewoda (w praktyce Wojewódzki Konserwator Przyrody).
Trzeba się śpieszyć
Część ptaków odlatuje na zimę, więc stado liczące 350 sztuk, zapewne szybko się zwiększy, bo w marcu wrócą te, które zimują w cieplejszych krajach.
Kormorany składają jaja w w maju lub czerwcu i wtedy może być już ciężko sobie z nimi poradzić.
źródło: www.dziwnow.net