Do świąt pozostało tylko kilka dni, pora więc pomyśleć o tym, czym zapełnić tradycyjny polski stół. Jedną z potraw, która od wieków gości na wigilijno – świątecznych stołach jest karp. Są i inne gatunki ryb, lecz wg danych ankietowych ok. 73% rodaków wybiera właśnie karpia, pozostałe to pstrąg, łosoś, troć, sandacz, tołpyga, ryby morskie, śladowo leszcz, ewentualnie szczupak.
Brak natomiast amatorów chińszczyzny w postaci reklamowanej pangi. Na okres świąt o mintaju i tilapii całkowicie zapominamy. Śledzia spożywamy sporo, najwięcej w wigilię i to w bardzo różnych smakowo-dekoracyjnych postaciach. Natomiast śledzik w occie szczególnie w drugi dzień świat, robi prawdziwą furorę.
 |
Wiosną 2010 roku weszła w życie znowelizowana ustawa o ochronie zwierząt z zapisów której wynika, że każdy kto kupi karpia żywego z zamiarem przetrzymania go w domowej wannie , będzie działał nielegalnie i może zostać ukarany. O ile w roku ubiegłym zapisy ustawy traktowano z przymrużeniem oka, to obecnie wigilijni tradycjonaliści, mogą zapełnić wszystkie polskie areszty, ba nawet bożonarodzeniowe święta spędzić w wiezieniu. Takie rygorystyczne zalecenia, w dniu 30 listopada przesłał Prokurator Generalny RP do podległych jednostek w terenie. Tak więc zakup tradycyjnego karpia może nie być taki prosty. Pan Prokurator Seremet śledczym stawia sprawę jasno: niewłaściwy transport lub przetrzymywanie ryb to znęcanie się nad zwierzętami, a jeśli działania te doprowadzą do ich zgonu, to "zakwalifikowane zostać muszą jako niehumanitarne zabijanie zwierząt". Zwraca przy tym uwagę, że niehumanitarne zabijanie zwierząt lub znęcanie się nad nimi jest przestępstwem, zagrożonym karą pozbawienia wolności do roku, a gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, do lat dwóch. Jednocześnie przypomina, że w perspektywie nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia dochodzi do zwiększonej ilości zdarzeń mogących wyczerpywać znamiona przestępstw bezprawnego uśmiercania zwierząt lub znęcania się nad nimi", w szczególności w związku ze świąteczną tradycją kupowania żywych ryb na wieczerzę wigilijną". Szef prokuratury upomina swoich podwładnych podkreślając, że Prokuratura Generalna wykryła "nieprawidłowości w toku prowadzenia takich spraw". Zaznacza, że argumenty tłumaczące, że "świąteczna tradycja wieczoru wigilijnego usprawiedliwia w tym wyjątkowym okresie wszelkie niehumanitarne traktowanie zwierząt" są niedopuszczalne. Ryba ma już specjalną prawną ochronę i liczne „przywileje". Przetrzymywanie karpia w wannie odpada gdyż woda nie jest odpowiednio napowietrzona. Żywy karp nie może przebywać w zbyt małym baseniku. Przenoszenie żywego karpia do domu w zwykłej foliówce wypełnionej wodą jest karalne. Ryby, w tym karp, wpisane zostały na listę tzw.„pozostałych zwierząt", których ustawowe przepisy dotyczą, co pozostaje z prawnym określeniem zasad ich przechowywania, sprzedaży i uśmiercania.
Według nowych przepisów unieruchamianie, ogłuszanie, wykrwawianie lub uśmiercanie karpi musi odbywać się w warunkach jakie obowiązują w przypadku uśmiercania innych kręgowców. Zabić karpia można jedynie poprzez uderzenie w głowę. Może to uczynić osoba po ukończeniu 18 lat, posiadająca wykształcenie minimum zasadnicze zawodowe.
Nie może odbywać się to przy dzieciach i w miejscach nie osłoniętych. W punktach sprzedaży pojawiły się osłonięte specjalne miejsca, gdzie ryba zostanie zabita i patroszona. Jeśli ktoś chce tradycyjnie samemu utłuc w domu karpia, może go kupić, lecz do sklepu musi koniecznie przyjść z wiadrem. Służby weterynaryjne mają obowiązek kontroli w jaki sposób przestrzegane są postanowienia ustawy. Tak więc proszę ostrożnie z narodowym zwyczajem, bo faktycznie zamiast przy rodzinnym stole możemy spędzić pasterkę w areszcie, czego nikomu nie życzę. A smacznego karpia bardzo.
 |
PS.
Karpie będą droższe niż rok temu. Za kilogram tej ryby, przed świętami trzeba będzie zapłacić 15-17 złotych, gdyż w hurcie drożeją o 10%, wobec roku ubiegłego.
| Pozdrawiam - Jerzy Makara |
 |