Twórczość naszych czytelników:
Jerzego Kusztala oraz Edwarda Górskiego
Mała Ojczyzna

Drzewa już zielenieją, słońce coraz mocniej przygrzewa.
A ja wciąż żyję tą nadzieją, że wrócę jeszcze do Kluczewa.
Bo kocham bardzo me strony rodzinne, wszystko to, co wokół nich powraca.
Tam gdzie spędziłem swe lata dziecinne, codziennie moja myśl powraca.
Nigdy nie mówię nikomu o tym, jak jest mi ciężko okropnie na duszy.
Jak czekam każdej wyjazdowej soboty, by na wyjazdówkę do domu wyruszyć?
··A kiedy dotrę wreszcie do domu, rzucę się mamo w Twoje ramiona.
I będę mówił mocno wzruszony,
Kluczewo to mała Ojczyzna moja.
Jerzy Kusztal
Wodne Marzenia
Gdy ma żonka smacznie śpi no i ranne wstają zorze.
Ja swą wędkę moczę już w głębokim jeziorze. 
Siedzę, siedzę, kij się moczy, od pogody mam już chrypkę.
Złowiłbym dziś może jakąś dużą, tłustą, piękną rybkę.
Może być i nawet złota co wnet ludzkim głosem rzeknie:
Poflirtujem mój wędkarzu ? – niech się żonka twoja wścieknie.
Bo natura złotych rybek wcale nie jest jak z ołtarza.
One tylko pragną tego, aby uwieść w mig wędkarza.
Więc nie moczcie swoich kijów w byle rzece, stawie, czy jeziorze.
Bo przydarzyć jakaś krzywda wam wędkarze gdzieś się może.
Edward Górski
Tam idź odpocząć

Olbrzymie lasów obszary,
Szerokie asfaltowe drogi,
Wszystko to szlak stary,
Który prowadzi w Szczecina progi.
Kiedy wędrowcze przed Szczecin dojdziesz,
Zapach żywicy poczujesz, płynący z lasów.
Gdy sobie dawną historie przypomnisz,
Czuł się tu będziesz, jak za dawnych czasów.
Nie szum pojazdów w lesie,
Lecz ładna szczecińska dziewczyna,
Pozwoli odpocząć Ci wreszcie,
Na peryferiach Szczecina.
Wśród lasów bogatych w ptaków trele,
Które śpiewem ranek każdy chcą rozpocząć.
Pozwalają Szczecinianom w każdą niedzielę,
Z dala od spalin aut odpocząć.
Jerzy Kusztal
Nasze miasto

Na całym wybrzeżu zalega śnieg,
Tramwaje po szynach w dal suną.
A fale Odry wciąż biją o Brzeg,
Chcąc jakby na Szczecin runąć.
Szczecin, chluba Pomorza Zachodniego,
Bogaty w młodzież uroczą i miłą.
Sięga Odrą do Morza Bałtyckiego,
Przytwierdzony do Polski z całą siłą.
My żołnierze służący w Szczecinie,
Przysięgamy wobec Polski całej,
Że miłość do Szczecina w nas nie zaginie,
Że nie oddamy z niego nawet piędzi małej.
Bo Szczecin to nasze miasto kochane,
W którym pełnimy służbę wojskową.
To miasto przeze mnie tu opisane,
Wspominam z dumnie podniesioną głową.
Wędrówka po Szczecinie
Odro, rzeko, wód głębino,
Co przez Szczecin płyniesz w morze.
Tyś poezji mej przyczyną,
Pozwól niechaj hołd Ci złożę.
Ty Szczecinie, wraz z Wałami,
Co z Chrobrego nazwę biorą.
Pozostaniesz mi, z myślami,
Nigdy mi Cię nie zabiorą.
Od przystani poprzez Szczecin
Autobusy wciąż kursują
I rozwożą starszych, dzieci,
Czasem w drodze się popsują.
Kino Kosmos i te inne,
Tłumy ludzi wciąż witają.
Dla dorosłych i dziecinne,
Codzień filmy wyświetlają.
Chcąc opisać Szczecin cały,
I wyrazić to co czuję.
To mój żywot jest za mały,
Kończyć pisać więc próbuję.
Jerzy Kusztal
Głos ze Szczecina

Gdzie przez Szczecin Odra płynie
Niczym wstega srebrno biała.
Zakochałem się w dziewczynie,
Która serce swe mi dała.
Powiedz miła, gdzie żeś teraz?
Kiedy znowu Cię zobaczę?
Ja za Toba szlocham nieraz,
Aż się kiedys w głos rozpłaczę.
Czekam na Cię jak potrafię,
Wiatr Ci niesie me wołanie
Spójrz na ma fotografię,
Do Szczecina wróć kochanie.
Ja w koszarach na Cię czekam,
Gdzie pachnące są akacje.
A wiec dłużej już nie zwlekaj,
I przyjeżdżaj tu w wakacje.
A po wojsku moje nogi,
Nigdzie w drodze nie przystaną.
Zawitają w Twoje progi,
I na zawsze tam zostaną.
Jerzy Kusztal
Mój Szczecin

Piękny widok roztacza się wokół,
Wieżowce pną się do chmur.
Na placu widać pomnika cokół,
Wrażenia są jak wśród gór.
Stare budynki, które tu zostały,
Pozbawione często promieni słońca.
Szczecinowi uroku tylko dodały,
I wytrwają z nim do końca.
Z lotu ptaka jak z okien drapacza,
Tęcza barw, szyldów i wystaw,
Na cały Szczecin uroki swe roztacza,
Sięgając z Głębokiego, po samą przystań.
Popatrz kolego wraz ze mną,
I podziwiaj uroki Szczecina.
Bo dla mnie jest rzeczą przyjemną,
Móc cieszyć się "Nim" jak dziecina.
Jerzy Kusztal