
Specjalnie dla czytelników
„Zachodniopomorskiego Wędkowania”
Wywiad z kol.
Andrzejem Lubasiewiczem
z Drużyny NEMO
ZPW:- Witaj Andrzej, może na początek powiesz kilka słów o sobie dla naszych czytelników, którzy na codzień nie śledzą wydarzeń wędkarstwa wyczynowego.
Andrzej Lubasiewicz: - Wędkuję już od 25 lat, w tym wyczynowo od lat sześciu. Jako swoje największe osiągnięcie w wędkarstwie wyczynowym uważam zdobycie mistrza Grand Prix okręgu szczecińskiego 2007 w konkurencji spławikowej Kategorii Seniorów. Jeśli chodzi
o sezon 2007, sporym moim sukcesem na pewno było zdobycie tytułu Wicemistrza Okręgu Szczecińskiego i zarazem Wędkarza Roku w Okręgu Szczecińskim oraz trzeciego miejsca
w zawodach Colmic Ukraina.
ZPW:- Jak sądzisz, co wpłynęło na Twój sukces?
Andrzej Lubasiewicz: - Myślę, że po pierwsze wyciągnięcie właściwych wniosków
z treningów, a po drugie i chyba ważniejsze, to wiedza którą podzielili się ze mną moi koledzy Karol Jędrej i Zbyszek Milewski. Dużo im zawdzięczam i bardzo im za to dziękuję.
ZPW:- Jeśli mógłbyś doradzić początkującym wędkarzom - co jest najważniejsze dla osiągania zawodniczych sukcesów oraz o czym nie można zapominać w trakcie treningów(zawodów)?
Andrzej Lubasiewicz: - Pamiętać należy, że celem treningu jest wyciągnięcie właściwych wniosków a nie „zrobienie wyniku”. Nie można zapominać, że wędkarstwo wyczynowe to tylko sport. Podejście zbyt emocjonalne i ambitne nie pomaga też w trakcie zawodów.
Do każdych zawodów trzeba się właściwie przygotować. Nie można niczego zaniedbać. Diabeł tkwi w szczegółach.
ZPW:- Na jakim sprzęcie osiągnąłeś sukces, a który był tym ulubionym?
Andrzej Lubasiewicz: - Łowię „tyczkami” Mavera. Moją ulubioną wędką jest Elite. Jest to wędka sztywna, lekka i bardzo dobrze wyważona. Na duże uciągi i „do orania” używam wędki Renegade. Jest to bardzo mocna, a przy tym lekka i dobrze wyważona karpiówka. Używam jej na wszystkich łowiskach w czasie silnego wiatru, gdzie często trzeba zestaw przytrzymywać lub zacinać pod wiatr.
ZPW:- Obecnie jeśli ktoś chciałby rozpocząć przygodę z wędkarstwem wyczynowym, jakie Twoim zdaniem musi zdobyć minimalne wyposażenie sprzętowe?
Andrzej Lubasiewicz: - Wszystko zależy od zasobności portfela i stopnia zaangażowania
w przygodę. Na początek wystarczy na pewno wędka wyczynowa, kilka batów różnej długości i jakaś platforma do siedzenia. Pozostały sprzęt jest tożsamy z wędkarstwem amatorskim bo przecież wiadra zanętowe, pudełka na robaki, siatkę na ryby czy podbierak
ma każdy wędkarz spławikowy. Nie warto oszczędzać na jakości.
ZPW:- Jeśli to nie tajemnica, zdradź naszym czytelnikom, na jakiej zanęcie walczyłeś
w tym sezonie?
Andrzej Lubasiewicz: - Używałem różnych zanęt w zależności od łowiska. Za każdym razem trzeba było dopasować coś innego. Najczęściej Sensas, Mondial i Marcel,
a z krajowych zanęty Lider Zbyszka Milewskiego.
ZPW:- Jeszcze kilka słów na temat stosowanych przez Ciebie dodatków oraz przynęt.
Andrzej Lubasiewicz: - Z dodatków na pewno len grillowany na płotkę i różne rodzaje epiceine na wszystkie ryby. Poza tym nic nadzwyczajnego, bo przecież brasem na leszcza
czy roach na płotkę używa bardzo wielu zawodników. Z przynęt najważniejszy jest dobrej jakości jokers. Od kiedy w Szczecinie jest sklep Nemo, z ochotką nie ma żadnego problemu.
ZPW:- Jakie są Twoje ulubione łowiska ?
Andrzej Lubasiewicz: - Te, na których wygrywam….A tak na serio to bardzo lubię łowiska, na których jest z góry określona ryba lub metoda łowienia. Łatwiej wówczas zaplanować taktykę. Lubię łowiska trudne technicznie, bo można się na nich bardzo dużo nauczyć. Niestety w naszym okręgu prawie nie ma takich łowisk. Nie przepadam za łowiskami typu Świniec, gdy wybór metody jest pewnego rodzaju loterią. Łowisz ukleje i nie wiesz, czy przeciwnicy nie obłowią cię płotką lub krąpiem i odwrotnie.
ZPW:- Jakie masz plany na przyszły sezon - starty, zakładane osiągnięcia ?
Andrzej Lubasiewicz: - Na pewno liga okręgowa i zawody z cyklu Colmic Challenge. Reszta w zależności od terminów podanych przed rozpoczęciem sezonu.
ZPW:- Na zakończenie podaj dla naszych juniorów receptę na sukces .
Andrzej Lubasiewicz: - Dużo łowić i wyciągać właściwe wnioski. Trenować
z doświadczonymi kolegami. Zdobyć umiejętność szybkiego reagowania na zmiany, jakie zachodzą w łowisku.
ZPW:- Dziękujemy za wywiad i życzymy dalszych wędkarskich sukcesów.