| |
W_W_G: Mój sposób na jazia
Nareszcie WIOSNA
Nareszcie wiosna ,a wraz z nią promienie słońca,które swobodnie mogą się przebić przez chmurki,których często jest już bardzo niewiele. Jest znacznie cieplej,wiatr juz nie wieje jak halny w górach,a opady odgraniczają się do orzeźwiającej mżawki.W końcu można się wyrwać z tego zimowego letargu,zacząć z powrotem myśleć o wędkowaniu,bo...
już za chwileczkę,już za momencik kwiecień z jaziami zacznie się kręcić. Oczywiście łowię dużo wcześniej niż w kwietniu i nie tylko jazie,po prostu kwiecień jest dla mnie całkiem niezłą porą na w/w rybę. Na jazie z Warty zabieram ze sobą wędzisko o dł. 2,70 cm o ciężaże wyrzutowym 2,10g,a na kołowrotku mam nawiniętą żyłkę 0,18mm.
Z przynęt zabieram ze sobą trzy pudełka. W jednym mam woblerki do 4 cm(tonące i pływające),w drugim mam wobki powierzchniowe-robalopodobne, zaś w trzecim obrotówki wielkości od 00-2 w skali MEPPS.
Żuczki D.Mleczki
Żuczki J.Gusmana
Żuczki
Wśród woblerów dominują samoróbki mojego męża,ale też nie gardzę Jacurami J.Majewskiego z Gorzowa Wlkp, Sieki i Małe Dorado.
Tonące Jacury.
Jaziowe woblerki
Z obrotówek najbardziej odpowiadają mi MEPPS aglia MOUCHE srebrna 00,MEPPS BLACK FURY1 oraz CELTY RUBLEX nr. 1 złota i miedziana.
Jaziowe obrotówki
Jazia na Warcie szukam wzdłuż kamiennych opasek,za przeszkodami wodnymi,jak tez w pradach wstecznych przed główkami. Na opaskach rzucam przynętę w poprzek nurtu lekkow dół,prowadzę wachlarzem bez zwijania żyłki.
Gdy przynęta spłynie do opaski,zaczynam ją wolno prowadzić wzdłuż kamieni,często ją przytrzymuję,a czasami pozwalam jej cofnąć się na napietej żyłce.
Natomiast za przeszkodami wodnymi woblerkowi na napiętej żyłce pozwalam zatonąć i pracować w miejscu,czasami tylko lekko poruszan szczytówką wędki w tył i w przód.
Przytrzymuje tam przynęte nawet do 3 min.,po czym lekko popuszczam,pozwalam spłynąć na napietej żyłce około 2 metrów i zaczynam od początku. Prądy wsteczne obławiam z dwóch stron. W pierwszej kolejności od strony brzegu,wtedy przynetę prowadzę z nurtem,a jesli nie ma rezultatów,to łowię od strony ostrogi,prowadząc przynętę pod prąd.
Mikro samoróbka.
Mikro samoróbka.
Na jazie z Obry zabieram wędzisko o długości 2,4m i ciężarze wyrzutowym do 15g.Na kołowrotek nawijam żyłkę 0,18 i zapas plecionki 0,008m. Jeśli chodzi o przynęty,to zestaw podobny jak na Wartę, lecz z przewagą wobków tonacych do 3 cm. Bardzo skuteczne są Jacury tonace o dł. 2,5 cm. Z obrotówek preferuję MEPPS XD nr.1-3.
Mepps xd.
Na Obrze jazi szukam pod podmytymi brzegami,za zwalonymi pniami drzew,jak też w wymytych głębokich dołach na zakolach rzeki. Przy podmytych brzegach łowię podobnie jak w przypadku warciańskich opasek,więc nie będę się powtarzała. Przy zwalonych drzewach na początku obławiam napływową stronę. Puszczam tonącego woblerka z nurtem tak,by prąd wody wcisnął go pod drzewo. Tam go przytrzymuję,następnie powoli podciągam i z powrotem wpuszczam pod drzewo. Bardzo często właśnie w tym momencie następują brania. Potem obławiam zwary za zwalonym drzewem,rzucając w poprzek nurtu i sprowadzam przynętę wachlarzem przez zwary. Na Obrze zdarzają się na zakrętach wymyte doły do 5 metrów głębokości. Doły takie obławiam tonacym woblerkiem lub obrotówką MEPPS XD(posiada przeciążony korpus i pracuje blisko dna),wiele razy zdarzyło mi się,ze jaź wział na przynetę w czasie opadu. Miejsca takie juz wiele razy obdarowały mnie okazałymi rybami.
Pozdrawiam
Krystyna P.
Artykuł pochodzi z www.wwg.com.pl
|
|
| |
Pokrewne tematy
 |
|
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Zachodniopomorskie Wędkowanie nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
|
Komentarze są dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu |
|
|