Rybcia z jeziorka "Łyse"
W dniu 15.08.2009r wraz z moją córeczką Agnieszką i psem wybrałam się na ryby nad jeziorko zwane "Łyse". Dojechałyśmy tam około południa. W trakcie rozmowy z wędkarzami dowiedziałam się, że ryba tego dnia nie bierze.
Po zastosowaniu moich "magicznych zanęt:)" ryba zaczęła żerować wzbudzając zainteresowanie okolicznych wędkarzy. Brały drobne i średnie leszczyki-jak to na tym jeziorze. W trakcie połowu około godz. 15.00 przy bardzo delikatnym i subtelnym braniu zacięłam leszcza, który po zważeniu miał 2,4 kg oraz 58 cm długości.
Potoczne opinie o tym jeziorku sugerują, że jest tam ryba skarłowaciała. Jednak w trakcie moich licznych obserwacji wiem, że jest tam również duży nie tylko leszcz ale również karp i lin.
Z pozdrowieniami dla wszystkich wędkarzy. Sylwia Grzesiak.