Dzięki firmie Grauvell, która była jednym ze sponsorów największej imprezy surfcastingowej w Niemczech, 3 zawodników z Polski – Sylwester Potapiński, Kacper Ziółkowski oraz Rafał Udziela, członek zespołu Grauvell Team Polska - miało okazję zmierzyć się z wieloma doskonałymi wędkarzami z Niemiec (m.in. Andreasem Burkhardtem, Holgerem Kobargiem, Dieterem Grossmanem, Thomasem Fisherem). Zawody DMV (Deutscher Meeresanglerverband – Niemiecki Związek Wędkarzy Morskich) Jahresanglertage 2011, które uchodzą za mistrzostwa Niemiec połowu plażowego, odbywały się na 6 plażach – Weissenhaus, Hohwacht, Avendorf, Altenteil, Rosenfelde, Ostermade. W miejscowości Heiligenhafen, w landzie Szlezwik-Holsztyn, mieściła się baza zawodów.
HD Video - Wywiad - Holger Kobarg - Grauvell
Dzień przed zawodami, to jest 17 listopada 2011, firma Grauvell Polska zorganizowała trening dla gości z Polski na plaży w miejscowości Schöneberger. Trening poprowadził Andreas Burkhadt – reprezentant Niemiec, wielokrotny mistrz Niemiec, wieloletni członek Grauvell Team Niemcy. Andreas pokazał jak wędkuje na niemieckich plażach, opowiedział jakich używa zestawów i jak dobiera je do różnych warunków panujących na plaży, czy też pory roku. Podpowiadał jakie haczyki stosować i jak przygotować je w zależności od przynęty. Zademonstrował jak zakładać prawidłowo na haczyk robaki morskie (piaskówka, niem. Wattwurm). Podzielił się wiedzą, co do strategii połowu na zawodach – na przykład poradził przygotować zawczasu przypony uzbrojone w przynęty, które zakłada się od razu po zwinięciu zestawu, zamiast marnować czas na oczyszczanie haczyków i zakładanie nowej przynęty. Wędkarze z Polski złowili kilka fląder i dorszy. Andres pokazał klasę łowiąc, w krótkim czasie około 10-ciu ryb. Wskazówki Andreasa skłoniły członków polskiej drużyny do odwiedzenia sklepu wędkarskiego i przygotowanie kilku nowych zestawów następnego ranka.

W piątek 18 listopada 2011, wędkarze osobiście potwierdzali uczestnictwo w zawodach i otrzymywali numery sektorów na oba dni mistrzostw. Każdy wędkarz z drużyny (którą stanowiło 5 osób) otrzymywał inny sektor w danym dniu, tak żeby nie było dwóch zawodników z drużyny w tym samym sektorze. Następnie rozlosowane zostało przypisanie plaż do sektorów na pierwszy dzień. Wędkarze rozjechali się na przydzielone plaże, ktore były oddalone od siebie nawet do 40 km. Losowanie miejsc w sektorach odbyło się o godzinie 15:00 na parkingu przy plaży, a wędkowanie rozpoczynało się o 16:30. Łowiska były wytyczone i ponumerowane, i miały ok. 50 m szerokości, co pozwoliło na w miarę bezkonfliktowe i bezzaczepowe połowy.

Regulamin w skrócie: Można było wędkować na dwie wędki wyposażone w dwa haczyki każda. Obowiązywały ciężarki o masie minimum 100g i żyłki o wytrzymałości co najmniej 6 kilogramów zakończone przyponem strzałowym o wytrzymałości minimum 15kg. Do punktacji zaliczały się dorsze powyżej 38cm, wszystkie płastugi powyżej 23cm i witlinki o długości co najmniej 25 cm.
W każdym sektorze, w którym wędkowali polscy uczestnicy, wędkowało kilku byłych mistrzów świata w surf castingu. Wyniki były nieprawdopodobne – w pierwszym dniu najlepszy zawodnik złapał 29 wymiarowych ryb i około drugie tyle niewymiarowych. Czołówka sektora miała minimum kilkanaście wymiarowych ryb. Sukcesom na plaży Hohwacht, na której wędkował Rafał, sprzyjały bardzo dalekie rzuty. Przy bezwietrznej pogodzie, niektórym udawało się łowić około 170-180 metrów od brzegu. W sektorze tym, 32 zawodników złowiło prawie 280 wymiarowych ryb w pięć i pół godziny! O takich wynikach możemy tylko w Polsce marzyć! Rafałowi udało się wyholować 3 wymiarowe płastugi i kilkanaście nieliczących się ryb. Dało mu to 20 miejsce w sektorze. Tego dnia najlepiej wypadł Sylwester, który łowiąc 3 ryby (w jego sektorze złowiono generalnie znacznie mniej ryb) uplasował się na 7 miejscu na plaży. Kacper złowił w pierwszy dzień jedną flądrę oraz jedna rybę podobną do miętusa, która niestety nie brała udziału w klasyfikacji.
W sobotę rozlosowane zostało nowe przyporządkowanie plaż. Rafałowi poszczęściło się drugi raz, co do łowiska i wylosował bogatą w ryby plażę Hohwacht. Rafał łowiąc aktywnie, zgodnie z nabytym doświadczeniem, poprawił się w stosunku do poprzedniego dnia i wyciągnął 8 wymiarowych fląder, największa miała 40 cm. Dało mu to 7 miejsce w sektorze. Kacper łowił na plaży Weissenhaus. Udało mu się złowić jednego wymiarowego dorsza i wymiarową flądrę, plus kilka niewymiarowych ryb obu gatunków. Sylwester wyholował tego dnia 2 wymiarowe flądry, co uplasowało go na 15 miejscu w sektorze.

W dwa dni około 200 wędkarzy złowiło prawie półtora tysiąca wymiarowych ryb! Największą płastugą zawodów była stornia długości 53 cm przez Franka Wielogossa. Największy dorsz mierzył 57 cm i wyholował go Andreas Mix. Wszyscy wędkarze łowili na robaki morskie. Oprócz dorszy i płastug, których było najwięcej, złowiono pojedyncze trocie i niespotykane w polskiej części Bałtyku nieduże ryby zamieszkujące kamienne rafy, przypominajace miętusy.

Zawody rozegrano w klasyfikacji indywidualnej w kategorii kobiet, mężczyzn, młodzieży jak i w drużynowej. Wyniki przedstawiały się następująco:
Indywidualnie kobiety:
1. Genia Plozienmski (suma miejsc 4, 225 punktów za ryby; Genia jest Polką z pochodzenia)
2. Silke Vilcins (suma miejsc 4, 111 punktów za ryby)
3. Andrea Stockfisch (suma miejsc 6, 172 punktów za ryby)
Indywidualnie mężczyźni:
1. Christian Meinert (suma miejsc 3, 1007 punktów za ryby)
2. Dieter Grossman (suma miejsc 4, 1960 punktów za ryby)
3. Frank Wielgoss (suma miejsc 4, 1220 punktów za ryby)
41. Sylwester Potapiński (suma miejsc 22, 180 punktów za ryby)
51. Rafał Udziela (suma miejsc 27, 429 punktów za ryby)
74. Kacper Ziółkowski (suma miejsc 37, 127 punktów za ryby)
Drużynowo
1. Zespół z Szlezwik-Holsztyn (suma miejsc 29) w składzie Andreas Burkhardt, Christian Meinert, Frank Piolter, Norbert Eybe, Werner Duerschel
2. Zespół z Hamburga (suma miejsc 46)
3. Zespół z Sachsen-Anhalt (suma miejsc 70)
11. Trzyosobowy zespół z Polski (suma miejsc 150, 62 doliczone za brakującą osobę w drużynie)
Przewodniczący sekcji morskiej DMV, Alexander Dorow, był zaskoczony dobrym występem Polaków, zwłaszcza, że był to ich debiut na niemieckiej części Bałtyku oraz występowali w osłabionej drużynie (tylko 3 osoby). Polska drużyna Grauvell otrzymała pamiątkowe statuetki i została zaproszona do startu w kolejnym roku.
Na zawodach panowała bardzo miła atmosfera, jednak było widać dużo większy profesjonalizm i zawodowstwo w sportowym łowieniu z plaży. Możliwość wędkowania wśród czołowych wędkarzy Europy dała nowe spojrzenie na zawodnicze wędkarstwo brzegowe. Oby tegoroczna lekcja zaowocowała jeszcze lepszymi wynikami za rok.
|
Tekst i zdjęcia: Robert Weimann

www.grauvell-polska.pl
|
 |