Wędzisko, jak żaden inny element, narażone jest na mechaniczne urazy i dlatego musi być poddawane częstym przeglądom, nawet po każdorazowej wizycie nad wodą. Wysyłając wędkę na zasłużony zimowy wypoczynek musimy ją dokładnie umyć w letniej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń lub innego domowego detergentu.

Po wysuszeniu pościerane łączniki wędki poddaje konserwacji spryskując grafitem w sprayu a części ulubionej 13 metrowej laski dodatkowo teflonem, także w sprayu. Zapobiega to kleszczeniu się elementów wędziska.
Przed włożeniem do tuby delikatnie smaruje całość gliceryną.
Ważną czynnością jest sprawdzenie stanu omotek i stabilności każdej przelotki.
Ubytki korka na rękojeści można uzupełnić prostym sposobem poprzez starcie na mączkę zwykłego korka a następnie zmieszać go z klejem dwuskładnikowym. Kołowrotek to najbardziej zapracowany element wędki. Przy połowie boleni, trzymając wędka „na sztorc” wyciskamy z niego wszelkie posiadane moce. Szybkość przesuwanej przynęty (imitacja uklejki) musi być tak duża, by drapieżnik nie miał czasu na rozpoznanie sztucznej rybki i bez zastanowienia ją zaatakował.

W okresie wielomiesięcznej eksploatacji do wnętrza urządzenia dostają się liczne zanieczyszczenia, które należy usunąć. Części kołowrotka myję w benzynie ekstrakcyjnej. Usuwam stary smar i lekko nakładam nowy. Nie należy mieszać smaru z oliwą oraz nie wlewać oliwy do kołowrotka.
Spławiki narażone są na odpryski lakieru i wówczas łatwo „piją wodę”. Przed zimowym snem przeglądamy stan lakieru i ewentualnie uzupełniamy dobrej jakości farbą wodoodporną. Osobiście wyjmuję wszystkie posiadane spławiki z tub i schowków a po przeglądzie i naprawie robię z nich jeża”, wbijają druciane stateczniki w kawałek styropianu. Haczyki – po sezonie wyrzucam wszystkie używane haczyki a jeżeli są na przyponach, także ich się pozbywam. Haczyki przetrzymuję , nie tylko przez okres zimy, w pudełku magnetycznym. Nie pamiętam by kiedykolwiek rozsypały się. Siatki na ryby - warto jest o nie zadbać, by na wiosennej wyprawie nie zostać zaskoczonym brakiem złowionych ryb, które przez powstałe przez zimę dziury. same zwróciły sobie wolność. Wodery i inne gumowe obuwie. Na zimowe przechowanie myjemy je wodą z mydłem. Gdy ich wygląd będzie poniżej naszych oczekiwań można zastosować środek do konserwacji opon.
Będą wyglądały jak nowe. Osobiście polecam wazelinę techniczną lub tłusty krem do rąk na wazelinie ( witaminizowany możemy sobie darować). Na zimę z cholewek woderów zrobić harmonijkę. Przechowywać w suchym przewiewnym miejscu.
Nie upychać do szczelnego plastikowego worka.
Pontony.

Po każdorazowym użyciu należy z powierzchni pontonu przy pomocą gąbki, lub szczotki usunąć resztki piasku i roślin. Przed włożeniem do pokrowca , zaczekać do całkowitego wyschnięcia. Na okres zimy powyższe rutynowe czynności wykonać bardzo dokładnie. Z innych zabiegów zabezpieczających na okres zimy można stosować w miejscach zgięć, naprężeń itp... zwykły talk, bądź jak to czyni mój sąsiad szmatką lekko nasączoną gliceryną lub olejem roślinnym cały ponton konserwuje. Unikać przechowywania pontonów , tak jak i innych gumowych produktów ( obuwie, przynęty gumowe) w pomieszczeniach gdzie istnieje temperatura minusowa.
W długie zimowo-jesienne wieczory życzę wytrwałości i fajnej zabawy.