Święto Troci i Łososia – Zachodniopomorskie

Troć - wobler

  Święto Troci i Łososia – Jak zwykle z nowym rokiem brzegi naszych pomorskich rzek wypełniły się wędkarzami w gwarze po kiju nazywanymi trociarzami. W pierwszym dniu po okresie ochronnym troć oraz sporadyczny łosoś są jeszcze nieprzepłoszone, niecięte. Ich ostrożność w ataku na przynętę jest jeszcze słaba.

Nierzadko potrafią dwukrotnie uderzyć w tą samą przynętę. Są pewne w stałych ubiegłorocznych miejscówkach, dlatego 01 stycznia każdego roku w magiczny sposób te wspaniałe okazy ściągają nad brzegi pomorskich rzek coraz większą rzeszę ich amatorów. Po rozmowach ze współrzutowcami okazało się, że jeden z nich w tym roku po raz pierwszy od ośmiu sezonów doświadczył prawdziwego uderzenia i holu troci. Był to samiec ponad 2 kg. Inny, trociowiec opowiadał, że łowi od 3 lat 01 stycznia jedną jedyną w roku troć i później już mu się ta sztuka nie udaje. Po tegorocznych trociowo – łososiowych nadbrzeżnych wywiadach można było wywnioskować, że troć oraz łosoś w tym sezonie dopisały.

 Sporo osób z zadowoleniem opowiada o Redze, że nie żałowała w tym roku kompletów. Lecz podobno najlepsze bicia troci i łososia dla wędkujących 01 stycznia przygotowała Parsęta. Ile w tym prawdy, wiedzą tylko ci, którzy ją w tym czasie obławiali. Rzeka Ina zadziwiła nas liczebnością w jej wodach tłustopłetwy. Na kilometrowym odcinku w okolicach miejscowości Sowno w pierwszym dniu sezonu padło ponad dziesięć sztuk troci.

Święto Troci i Łososia - W poszukiwaniu troci

 

W trakcie spinningowych nadrzecznych pogoni za trocią w pewnym momencie natknęliśmy się na dyżurujących naszych rybackich strażników ochotników, którzy nam opowiadali jak przez cały okres górskiej ochrony zachodzili w głowę czy można całkowicie obronić naturalne tarliska troci przed bezwzględną ręką polskiego kłusownika. Organizowane były czuwania, naloty i zasadzki. Masę kłusowników i pseudo-wędkarzy dosięgnęła ręka sprawiedliwości wędkarskiej. Najlepszy news przekazali nam szczecińscy strażnicy – zawodowcy o złapaniu kłusownika recydywisty, który po podliczeniu przez sąd wszystkich strat PZW z jego ubiegło – letnich działalności mógł otrzymać tylko jeden wyrok – odsiadkę.
Natomiast ochotnicy narzekali na słabe w tym sezonie ilościowe zaangażowanie się wędkarzy w pomoc na rzecz ochrony tarlisk troci. Powtarzali – gdyby było nas więcej, to mniej ryby dostaliby kłusownicy, a co za tym idzie więcej troci i łososia wytarłoby się w naturze, co w kolejnych latach prawdopodobnie zaowocowałoby większą ilością dorosłych przedstawicieli tych gatunków w naszych rzekach. W tym miejscu naszym dzielnym strażnikom należy przyznać słuszną racje – więcej utrudnień dla kłusowników to więcej ryb w rzekach. Miejmy nadzieję, ze w obecnym sezonie większa ilość wędkarzy zaangażuje się w ochronę trociowych i łososiowych tarlisk.

Święto Troci i Łososia

 

Święto Troci i Łososia - Wyczepiacz przynęt spinningowych - troci
Dla tych, co biczują wodę, żeby ich zasobnik przynęt się nie kurczył.
Prezentujemy prosto znad wody wspaniały patent naszego kolegi po woblerze, tak zwany „Ratownik Przynęt”, który odzyskuje około 90 procent zaczepów.
Wyczepiacz, wyhaczacz przynęt - troci
Na koniec tej trociowo – łososiowej fascynacji dla tych, co na widok trociarza pukają się w głowę, można przytoczyć fragment tekstu kultowego zespołu muzycznego Skaldowie: „ Nie sztuka złapać króliczka, lecz gonić go”.

Podobne artykuły opublikowane na ZPW


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz