
Pod wiatr
Brzeg nawietrzny jest miejscem, gdzie ryby żerują najlepiej, ale nie można go uznać za łatwy wędkarsko kawałek chleba. Wiem, że dziewięciu na dziesięciu wędkarzy nie lubi łowić pod wiatr. Już nieraz widziałem desperację w ich oczach, gdy w wymarzony weekend chcieli sobie z „bacikiem” w zacisznym miejscu popatrzeć na spławiczek, a tu mocny wiatr prosto w nos.
Podejmowali rozpaczliwe próby zarzucenia wędki, co kilkakrotnie (byłem tego świadkiem) kończyło się jej złamaniem. Dlaczego? Zastanówcie się, na jakie przeciążenia jest narażone wędzisko podczas zarzucania. Wędkarze na dodatek cały czas chcą łowić pełnym zestawem, co jest praktycznie niewykonalne! Amatorom „bata” podpowiem pewne patenty, które im to zadanie ułatwią. Oczywiście i one zawiodą, gdy na wodzie pojawią się choćby śladowe ilości piany. Wiem z doświadczenia, że wiatr jest już wtedy zbyt silny i, niestety, trzeba zmienić metodę wędkowania.
Skracanie zestawu
Gdy wiatr pozwala na łowienie długim kijem, potrzebne jest skrócenie zestawu. Im mocniej dmucha, tym krótsza żyłka, lecz bez przesady. Jeśli różnica pomiędzy długością wędki a długością zastawu żyłkowego wyniesie metr i w dalszym ciągu nie mamy komfortu łowienia… zrezygnujcie z długiej wędki.
Do montażu zestawu żyłkowego wskazany jest przelotowy spławik i dobrze odtłuszczona, tonąca żyłka. Obciążenie stabilizacyjne (leżące na dnie) powinno być dzielone, wtedy zdecydowanie lepiej się kotwiczy.
Z tonącą żyłką
Jeżeli jesteście fanami spławika, a zbyt mocno dmucha, aby łowić długim kijem, warto jednak bliżej zainteresować się „matchówką”. Nie wiem dlaczego, ale wielu kolegów traktuje tę metodę po macoszemu, a jest ona przecież niezwykle uniwersalna i skuteczna!
Chyba najważniejszym jej elementem jest szybko tonąca żyłka. Bez problemu kupimy ją w każdym większym sklepie wędkarskim. Dzięki zastosowaniu takiej żyłki nawet silny wiatr nie zsunie nam spławika (i przynęty) z zanęconego miejsca. Pływy pod powierzchnią wody są zdecydowanie mniejsze. Ważne jest, żeby ustawić tak podpórki pod wędkę, aby końcówka topu wędki zanurzona była chociaż na głębokość użytego spławika. Wtedy wiatr będzie naszym sprzymierzeńcem, gdyż niezbyt wprawnemu wędkarzowi pozwoli na szybsze zatopienie żyłki. Żadna żyłka nie tonie samoistnie, ponieważ utrudnia to napięcie powierzchniowe, więc musimy jej pomóc. Dlatego po zarzuceniu zestawu powinniśmy natychmiast włożyć szczytówkę do wody i wykonać 3–5 szybkich obrotów korbką kołowrotka, co zatopi zdecydowaną jej większość. Żyłkę zatapia się dopiero wtedy, gdy spławik ustawi się pionowo na powierzchni. Resztę, po odłożeniu wędki na podpórki, wykona za nas… wiatr.
Rzut spławikiem
Na wyporność spławików matchowych składa się obciążenie własne spławika oraz obciążenie na żyłce potrzebne do jego prawidłowego wyważenia. Z zasady oznaczane jest ono na spławiku, np. 2+1 g, 2+2 g itd. Gdy wieje, musimy tak dobrać model spławika, aby bez wysiłku rzucić kilka metrów za zanęcone miejsce. Gwałtowne lub siłowe rzuty z zasady prowadzą do poplątania zestawu. Pod koniec rzutu należy lekko przyhamować żyłkę na kołowrotku, dzięki temu haczyk z obciążeniem wyprzedzi spławik i cały zestaw wyląduje mniej więcej w linii prostej od nas (w stosunku do zanęconej miejscówki) bez splątania. Aby maksymalnie zredukować wpływ wiatru, trzeba często wykonywać rzuty boczne. Odrobina treningu i nie będzie z tym żadnego problemu.
Ale jak dobrać wszystkie elementy, aby skutecznie i wygodnie łowić? Oto przykłady. Do łowienia na 20. metrze przy słabym, stabilnym wietrze potrzebny nam rzut 22–24 m. Aby go wykonać, powinien wystarczyć 2–3 g spławik i żyłka 0,12–0,14 mm. Gdy silnie dmucha, użyjcie spławika o wyporności od 3 do 4,5 g i żyłki 0,14–0,16 mm.
Kolorowe antenki
Wspomnę jeszcze o kolorach antenek. Mają one zasadnicze znaczenie, aby skutecznie kontrolować zachowanie spławika (słońce, wiatr, fale) oraz – co bardzo istotne – oszczędzają wzrok. Dla przykładu, jeśli słońce świeci z boku lub w plecy, najlepiej zauważalny jest kolor czerwony lub pomarańczowy. Gdy słońce świeci w twarz i powierzchnia wody jest jasna, użyjcie czarnej antenki. Pochmurno – seledynowej. Uniwersalne są spławiki, które mają wymienne antenki. Ale jak sobie poradzić, gdy nie możemy jej jednak wymienić? Możemy albo wymienić cały spławik (gdy jest połączony z żyłką główną agrafką z krętlikiem i nie ma potrzeby demontowania całego zestawu) lub zastosować prostą sztuczkę polegającą na przedłużeniu antenki o fragment w innym kolorze za pomocą przezroczystego, plastykowego łącznika. Zapas wymiennych antenek oraz łączniki bez problemu kupimy w sklepie wędkarskim albo… budowlanym hipermarkecie.
Jak zacinać?
Na zakończenie wspomnę jeszcze o zacinaniu, bo jest najczęściej źle wykonywane przez wędkarzy. Jeśli spławik chowa się na dłużej pod wodą i nie widać go pomiędzy następującymi po sobie falami (tak wygląda zdecydowana większość brań), to jest to sygnał do zacięcia. Wędziska nie podrywa się jednak do góry, ponieważ cała siła zacięcia skierowana jest wtedy w zatopioną żyłkę, a nie w haczyk i biorącą rybę. Prawidłowe zacięcie polega na płynnym pociągnięciu wędziska w bok, przy czym szczytówka cały czas powinna wskazywać kierunek, w którym żyłka wchodzi pod wodę. Jest to jedyny sposób na skuteczne zacięcie.
Tekst i zdjęcia P. Berger
Notatka: 
13 maja ukaże się nowy 6/2010 numer „Wiadomości Wędkarskich”, a w nim: * Coraz więcej wędkarzy łowi na Bałtyku. Mają do dyspozycji ponad 200 kutrów. Organizowane są zawody, mistrzostwa Polski. W naszym raporcie piszemy jak łowić, jakie ryby występują w Bałtyku. Przedstawiamy najlepsze łowiska, podajemy adresy, gdzie kupić można zezwolenia, a także obowiązujące przepisy – Morze kusi * Artur Kulka – zwycięzca Grand Prix Polski – radzi jak zmontować zestaw, jak nęcić i jaką taktykę wędkowania zastosować na rzekach i kanałach – Przepływanka pomiędzy rzeką i kanałem * Piękny, waleczny, ostrożny i tajemniczy. Ciężki do złowienia, a czerwiec to najlepszy na niego czas. Jak nęcić, gdzie łowić, jakie stosować przynęty na klenia? – Oczy w łuskach * W ubiegłym roku czerwiec był najhojniejszy dla łowców medalowych sandaczy. Najwięcej okazów przyniosły zbiorniki zaporowe, a przynętą numer jeden okazała się guma. Piszemy o sandaczowej taktyce i rewelacyjnych przynętach – Sezon na zaporowe smoki * Najnowocześniejsza technika w służbie łowców sandaczy. Jak stworzyć super dokładną mapę łowiska? – Stare koryto * To zdarzyło się 27 marca nad Odrą. Przynętą była rosówka – Jak złowiono płoć 1,18 kg. oraz rady Kogaty, rewelacyjne łowiska, fotoreportaż znad Sanu, sprzętowe nowości, rekordy na plan. W WW 6/2010 do wygrania: - nowoczesna i bardzo stabilna aluminiowa łódź wędkarska LINDER Sportsman 355 - echosonda LOWRANCE MARK 5X - 20 x 20 kg zanęt Magnum - 5 zestawów wędek spinningowych Diaflex Trout oraz 10 miękkich przynęt Robinson - drewniane pudełko na muchy - wyprawa na dorsze dla 12 osób z kpt. L. Wiśniewskim - kołowrotek spinnigowy MIKADO SkyDream ZTX oraz zestaw przynęt Mikado Fishunter Z nami na ryby!