Węgorz – (Anguilla anguilla L.) – Eel

Irlandzka walka o węgorze - Strona fishing.ie powiadomiła swoich czytelników o rozpoczęciu radykalnej ochrony węgorza w Irlandii.ochrona węgorza

Węgorz – Ryba z rodziny węgorzowatych (Anguillidae), rzędu węgorzokształtnych (Anguilliformes).
Występuje w rzekach i jeziorach Europy Zachodniej i Środkowej, w południowo-wschodniej i środkowej części Oceanu Atlantyckiego i we wszystkich morzach europejskich.

Ubarwienie najczęściej ciemne, czasem niemal całkowicie czarne, spód srebrzysty lub żółtawobiaławy. Skóra węgorza pokryta jest grubą warstwą śluzu. Łuski są drobne, elipsoidalne, głęboko osadzone. Nie posiada płetw brzusznych.Osiąga od 100 do 150 cm długości.

Samce są mniejsze od samic i osiągają długość od 50 do 70 cm (tzw. sznurówki). Największy węgorz złowiony dotąd w Polsce ważył 6,8 kg (w Anglii 5,5 kg).Żywi się głównie fauną denną (bezkręgowce) i drobnymi rybami, potrafi połykać zdobycz stosunkowo dużych rozmiarów. Jest zawziętym prześladowcą raków podczas linienia.Węgorz jest aktywny nocą. Przed osiągnięciem dojrzałości płciowej żyją w wodach śródlądowych – samice w głębi lądu, samce w zasięgu wód słonawych. Dorosłe osobniki wędrują z wód słodkich do morza (wędrówka katadromiczna).Spływ węgorzy podejmujących wędrówkę rozrodczą zaczyna się wiosną i trwa do jesieni. Dostają się do Morza Sargassowego i tam na głębokości 400-1000 metrów odbywają tarło. Osobniki dorosłe po tarle giną. Larwy węgorza, zwane leptocefalami, unoszone są przez Prąd Zatokowy (Golfstrom) w kierunku wschodnim i po upływie 2-3 lat docierają do przybrzeżnych wód europejskich, skąd następnie wpływają do rzek, głównie na terytoriach Francji i Anglii.

W czasie wędrówki leptocefale rosną, aż osiągną ok. 7 cm
długości. W wodach słodkich przebywają zazwyczaj od 6 do 10 lat, niektóre osobniki nawet do 20-tu.I jest bardzo ladną rybą.
Nie posiada okresu ochronnego

Wymiar ochronny -40cm
Limit dzienny – 4 sztuki łącznie z sieją i linem
wg/: Wikipedia

Ze względu na konieczność wprowadzenia środków ochrony węgorza Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zgodnie z nowym rozporządzeniem z dnia 10 czerwca 2010 roku, wprowadza następujące zmiany dotyczące połowu węgorza na wodach śródlądowych:

Węgorz – okres ochronny od 15 czerwca do 15 lipca,

Węgorz – limit dobowy do 2 sztuk,

Węgorz – wymiar ochronny 50cm.

Węgorz

 


True eels (Anguilliformes) are an order of fish, which consists of 4 suborders, 19 families, 110 genera and 400 species. Most eels are predators. The flat and transparent larva of the eel is called a leptocephalus. A young eel is called an elver. Most eels prefer to dwell in shallow waters or hide at the bottom layer of the ocean, sometimes in holes. Only the Anguillidae family comes to fresh water to dwell there (not to breed). Some eels dwell in deep water (in case of family Synaphobranchidae, this comes to a depth of 4,000 m), or are active swimmers (the family Nemichthyidae – to the depth of 500 m).

Eels lack pelvic fins and the associated skeletal structures. The pectoral fins (in those species that have them) Węgorz are midlateral in position and lack the posttemporal bone, which connects the shoulder girdle to the skull. The caudal and anal fins are long, usually connecting with the tail (caudal) fin. The caudal fin lacks rays or may be absent. The body is very elongated. The number of rays of the gill webbing ranges from 6 to 51, though sometimes they are absent altogether. The scales are cycloid or absent.

Depending on their species,eels can reach from 10 cm to 3 m, and weigh up to 65 kg.The life cycle of the eel was a mystery for a very long time, because larval eels look very different from adult eels, and were thought to be a separate species.This classification follows FishBase in dividing the eels into fifteen families. Additional families that are included in other classifications (notably ITIS and Systema Naturae 2000) are noted below the family with which they are synomized in the FishBase system.by: Wikipedia

 


Ryby naszych wód – tajemnice węgorzy  Kilka dni temu, znajomy wędkarz, telefonicznie przekazał mi bankową informację, że w nadmorskim węgorzowym eldorado, czyli w Jamnie, „bierze ładny węgorz”. Wypowiadane konspiracyjnym głosem zdania (a nuż ktoś postronny usłyszy), zdawały się informacji nadawać pełną wiarygodność. Kusiciel przedstawiał perspektywę złowienia kilku sztuk, z których najmniejszy będzie wielkości, o przepraszam, grubości męskiego przedramienia. To taki wędkarsko-węgorzowy przymiar. Inna miara to tzw. „sznurówki”, węgorze nie osiągające 50 cm długości. Koledze z wielkim żalem odmówiłem , ponieważ byłem w trakcie pakowania bagaży na wymarzony i zaplanowany wcześniej wędkarski urlop w rejon Dunajca i Popradu. Ale szczerze mu zazdrościłem. Wrzesień to ostatni miesiąc polowań na tego wspaniałego i tajemniczego drapieżnika. Potem następuje wielka ucieczka. Węgorze umówiły się na randkę daleko na Atlantyku i właśnie rozpoczynają swoja, być może ostatnią podróż życia.

Jest to jedna z najbardziej niezwykłych wędrówek w świecie zwierząt. Dorosłe węgorze przybrawszy srebrzysto-siwą szatę godową zaczynają spływać strumykami, potokami, rowami i różnymi ciekami i ciurkami ku ujściom rzek , potem przez Bałtyk do Atlantyku , by po przebyciu ponad 3 tys. kilometrów spotkać się w Morzu Sargassowym. Są przy tym bardzo zdeterminowane. Starzy wędkarze opowiadają jak z samotnych jezior lub stawów, w burzliwe, ciepłe i ciemne noce suną brzegami po wilgotnej roślinności ku najbliższemu strumykowi, który zawiedzie ich ku słonym wodom. Morze Sargassowe, leżące w Trójkącie Bermudzkim a więc w centrum oceanicznych zawirowań, jest tak samo tajemnicze . Tam na znacznych głębokościach, w bardzo dogodnych warunkach, w wodzie o znacznym zasoleniu i bardzo ciepłej, węgorze odbywają tarło. Nikt nie widział ich zalotów i prokreacji. W ciemnościach głębin uwalniają do wody mlecz i ikrę .

Tutaj następuje koniec wyprawy. Wszystkie osobniki giną. Z ikry wylęgają się larwy, które wypływają ku powierzchni oceanu, gdzie porywa je silny prąd oceaniczny Golfstrom. Po dwuletniej wędrówce są u wybrzeży Europy. Przybywają jako szklisty, bezbarwny narybek mierzący kilka centymetrów, lecz mający już kształt zbliżony do dorosłych osobników. Przy ujściach rzek przechodzą tygodniową adaptację do wody słodkiej.

Tam też pojawia się u nich instynkt wędrówki pod prąd. Tworząc duże ławice w kształcie wstęg płyną w górę rzek, pokonując wszelkie przeszkody. Wspinają się na pionowe ściany budowli hydrotechnicznych wykorzystując najmniejsze zagłębienia, pęknięcia i chropowatości, a nawet ciała swoich towarzyszy. Instynkt wędrówki sprawia, że poprzez sieć rzek, cieków, strumyków, a nawet rowów melioracyjnych węgorze docierają do zbiorników położonych daleko w głębi kraju. W miarę posuwania się w górę rzek węgorzyki nabierają barwy żółto-zielonej. Do Bałtyku narybek dociera dopiero po trzecim roku wędrówki. Z uwagi na fakt, że małych węgorzy dociera do Polski relatywnie niewiele nasze wody są regularnie zarybiane tym gatunkiem ryb. Gospodarstwo Rybackie w Mielnie zarybianie jeziora Jamno narybkiem węgorza traktuje priorytetowo.

To samo dotyczy pozostałych jezior jak Bukowo, Kopań czy Resko. Szkoda, że na tych jeziorach (ze względu na obowiązujące przepisy) nie można organizować nocnych gruntowych zawodów wędkarskich w połowie tego drapieżnika . Takie zawody byłyby zgłaszane do gospodarza wody i bardzo dobrze organizacyjnie zabezpieczone. To dopiero byłaby frajda zarówno dla miejscowych, jak i wędkarzy-wczasowiczów. W wodach słodkich węgorze pozostają od kilku do kilkanastu lat. Co najmniej ośmioletnie samce ( samice jeszcze starsze ) gromadzą tłuszcz, są bardzo żarłoczne i szybko przybierają na wadze. Ogarnia ich niepokój, oczy powiększają się, skóra nabiera srebrzystej barwy . Trzeba ruszać w wielką podróż, wędrować, zwiedzać świat, choćby i po lądzie, byle zdążyć na czas do cieplarnianych warunków Morza Sargassowego. A dla wędkarzy to okres najlepszych połowów, szczególnie ryb o „ramiennych” rozmiarach. Węgorze wprawiały w zakłopotanie starożytnego filozofa greckiego Arystotelesa.

Choć bardzo dokładnie badał on te wężowate, nie doszukał się u nich organów rozrodczych ani ikry. Zirytowany oświadczył, że „węgorz nie jest ani samcem ani samicą i sam z siebie nic nie rodzi”, po czym doszedł do wniosku, że „ rodzą się one z błota”. Jego następom przeszedł do głowy inny pomysł –„węgorze rozwijają się z końskich włosów zanurzonych w wodzie”. Logiczniej nie mogło być inaczej, bo ryba to długa, giętka, szczupła, iście ożywiony koński włos, który przybiera szybko na wadze poprzez swą żarłoczność. Ponieważ nigdy nie złapano węgorza składającego ikrę, nie trudno zrozumieć, dlaczego Arystoteles był zdezorientowany. Bez mikroskopu w żaden sposób nie mógł dociec, skąd się te ryby biorą. Węgorza poławia się głównie w nocy, zasadniczo na gruntówkę a głównymi przynętami będą rosówki, pęczki gnojaczków. martwe rybki, bądź filety.

Na Jamnie łowiłem je często w ciągu dnia, szczególnie gdy było pochmurnie, ciepło i parno. Między bajki włożyć należy pogląd, że węgorz to padlinożerca. Mając wyostrzony zmysł zapachu, z dalszych odległości ściąga do rozłożonej pachnącej świeżością lub krwią przynęty. Omija przynęty nieświeże W czasie wyciągania ryby z wody, nie można dopuścić do zaczepienia żyłki o przeszkodę – gałąź lub korzeń. Jesteśmy wówczas na straconej pozycji. Owinięty wokół przeszkody węgorz uwalnia się. Nie pomaga jedyny sposób , często stosowany przez wędkarzy: na napiętej żyłce, długotrwałe uderzanie dłonią w wędzisko. Rekordowy węgorz złowiony w Polsce to okaz prawie 7- kilogramowy. Samce zasadniczo nie przekraczają długości 50 cm, samice osiągają znaczniejsze rozmiary. Rekordzistki mają do 2 m długości i 9 kg wagi .

Węgorz nie ma ustanowionego okresu ochronnego. Dziennie można złowić nie więcej niż 4 sztuki, a wymiar ochronny wynosi do 40 centymetrów. Z wielką sympatią wspominam, jak w moich rodzinnych stronach ( okolice Szczebrzeszyna, tam gdzie rzeka Świnka wpada do Wieprza), krążyła opowieść o węgorzach, które nocą wychodzą na brzeg w poszukiwaniu poletek grochu, stanowiącego ich przysmak. Po odnalezieniu na trawie śladów śluzu, należało posypać je piaskiem. Powracający tą samą drogą węgorz, „zacierał” się. Wystarczyło je na łące znaleźć i pozbierać . Inne wspomnienie związane z połowem tego drapieżnika, wiąże się także z okresem dzieciństwa.

Na jednej z licznych rzecznych odnóg Wieprza, w czasie wakacyjnej kąpieli, grupa dzieciaków, pod krzakami umiejscowiła kilka węgorzy. Koledzy pobiegli do domów po wędki, kosze i podbieraki. Wraz z bratem postanowiliśmy wszystkich przechytrzyć. Pod nieobecność rodziców ściągnęliśmy z okna pokoju firankę, do której, na krótko udało się złapać węgorza. Spryciarz szybko znalazł sposób na wyśliźnięcie się z pułapki. Ówczesna , lniana firanka, namoczona w tak oryginalny sposób, rozciągnęła się. Wystarczyło jej na kilka okien. Powrót do domu nie należał do najprzyjemniejszych.


Jerzy Makara

Pozdrawiam – Jerzy Makara

Podobne artykuły opublikowane na ZPW


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz