W dniach 3-4 lipca 2011 r. Towarzystwo Miłośników rzeki Parsęty kolejny raz promowało naszą regionalną rzekę krainy pstrąga i lipienia w zawodach pod nazwą „Święto troci i łososia”.

Na spinningowo – muchową imprezę do Białogardu dotarło ponad 60 zawodników z Polski, w tym nasza mocna regionalna ekipa. Kto choć raz próbował wędkarskiej przygody z trocią doskonale się orientuje, że na trociowe pobicie trzeba sobie zapracować wiedzą oraz kilometrami marszu w nogach. Większość trociowych wypraw, ba nawet zawodów kończy się o przysłowiowym kiju. Niestety z biegiem lat i różnych uwarunkowań eksploatacyjnych nasze wody łososiowo - trociowe zubożały. Kiedyś w Polsce złowienie większego okazu ryby z gatunku łososiowatych nie było niczym nadzwyczajnym. Obecnie jest to wyczyn porównywalny do minimum trafienia piątki w lotto.

W XIV odsłonie białogardzkiej dwudniowej imprezy łososiowo-trociowej sędziowie odnotowali dwa spinningowo - muchowe sukcesy.
W pierwszym dniu zawodów srebrniaka o wadze 3800 punktów upolował Krzysztof Borkowski ze Sławna.

Drugi dzień – niedziela stała pod znakiem Big Fisha za sprawą ichtiologa Okręgu PZW Szczecin Rafała Pendera, który pokazał zawodnikom z całej Polski, że szczecińscy ichtiolodzy nie zajmują się wyłącznie kontrolą i zarybianiem powierzonych im wód, ale również po mistrzowsku wędkują. Mistrzowską rybą Rafała została karlińska troć o masie 5800 punktów wyłowiona z Parsęty na sztuczną muchę.
Wielkie brawa dla Rafała za ukazanie mocnej strony naszego regionalnego wędkarstwa.