Puchar Burmistrza Chociwla-Dożynki 2010
W dniu 5 września 2010r. na jeziorze Starzyc odbyły się zawody o Puchar Burmistrza Chociwla z okazji Dożynek. Na starcie stanęło około 30 zawodników. Najliczniejszą ekipę stanowili zawodnicy ze Stargardu.

Pogoda w miarę dopisała, świeciło słoneczko i wiał lekki wiaterek, szczególnie od drugiej godziny trwania zawodów. Ryby brały chimerycznie. Łowiono głównie płocie w przedziale 60 – 100 punktów batem lub tyczką.
Zawody zdecydowanie wygrał Marcin Wąchalski z koła Lipień Szczecin z wagą 4320 punktów. Drugie miejsce dla Ryszarda Matyjaszczyka 2240 punktów z Kolejarza Stargard a trzeci był Krzysztof Dziewiatnikow z wagą 2120 z Wodnika Szczecin.

Jak łowił zwycięzca zawodów - Marcin przygotował 3 zestawy na tyczkę 13m. ze spławikami 0,6/0,8/1gr firmy Mular. „Żyłka główna 0,10 Maver TT, przypony dł. 15cm na żyłkach 0,08 Colmic Xilo. Zestaw 0,6 posiadał przypon o grubości 0,06mm. Obciążenie główne 40cm na haczykiem a przy łączeniu żyłki głównej z przyponem malutki pilot. Powodowało to że zestaw opadał szybko, a tuż na dnem mocno zwalniał i przez to od razu prowokował ryby do brania a zarazem zapobiegało to chwytaniu przynęty przez drobnicę w toni.
Zanęta: 1kg GP Roach Black Lorenca pomieszana z ziemią Bełchatowską w stosunku 1 do 1 z niewielkim dodatkiem ciężkiej gliny, aby troszkę zwiększyć ciężar mieszanki ze względu na sporą głębokość – ponad 3m i parzonej pinki.
Dodatkowo do 2kg ziemi Bełchatowskiej dodałem także niewiele ciężkiej gliny i ćwiartkę jokersa.
Tak Marcin komentował swój sukces: "Na początek podałem 5 kul zanęty z ręki i około 12 kul ziemi z mięskiem o różnej konsystencji (po 4 kuli sklejone słabo, mocniej i bardzo mocno). Chodziło o to aby zanęta szybko zwabiła ryby, a kule z ziemi rozmywały się w różnych odstępach czasu uwalniając robactwo i tworząc dywan na dnie oraz utrzymywały ryby w łowisku przez 3h tak, żeby zarazem się nie najadły. Klejenie odbywało się przez dodatek kleju mineralnego „bentonitu” . W trakcie zawodów co pół godziny donęcałem po 2 małe kuleczki ziemi z ochotką. Najczęściej łowiłem zestawem 0,8g, który to był ustawiony na styku z dnem. Kiedy zrobiła się falka i woda troszeczkę ciągnęła w lewo przegruntowałem zestaw o 5cm i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Z praktyki wiedziałem, iż wówczas rybka woli spokojne przytrzymanie zestawu. Najczęściej wtedy następowało branie”.

Podsumowując, Starzyc jest wysoce nierównym łowiskiem, które przy ilości powyżej 20 zawodników powinno być dzielone na sektory. W trakcie trwania pucharu pierwsza dziesiątka zawodników zawody ukończyła o kiju nie odnotowując żadnego brania. Podobnie wyglądały stanowiska od numeru 20 do 29. Bardzo wielką rolę w osiągnięciu godnej pucharowej wagi miało losowanie. Jak to się zwykło w sporcie wędkarskim mówić szczęście i tak sprzyja lepszym.
ZDJĘCIA - Puchar Burmistrza Chociwla-Dożynki 2010 - 