Ucha przyjacielem nocnego wędkowania

Ucha przyjacielem nocnego wędkowania

  Ucha przyjacielem nocnego wędkowania – Nadszedł dla nas wędkarzy upragniony letni sezon, kiedy to można z powodzeniem wyruszyć z kolegami po kiju na nocne eskapady wędkarskie. Przy obecnych wysokich temperaturach żerowanie dużych okazów przesunęło się na porę nocną. Tu i tam z wędkarskich opowieści słyszy się, że duży leszcz czy lin bierze jedynie w nocy. Dlatego w nocy można liczyć na ten wymarzony życiowy rekord. W naszych latach po nierozumnej eksploatacji ziemskich zasobów przez człowieka znacznie zmniejszyły się populacje naturalnych wrogów insektów, komarów czy muchówek. Mam na myśli grupy ptactwa: jaskółka, jerzyk, nietoperz itp. oraz z naszego podwórka – ryb, na przykład karasia, który niemiłosiernie wybija larwy komara. Jeśli brakuje nam naturalnych sprzymierzeńców na nocne wyprawy i nie lubimy kąsania naszego cennego ciała przez znienawidzone komary czy muchy (wyśpiewane w kultowej piosence polskiego satyryka i artysty kabaretowego Krzysztofa Piaseckiego pod niecenzuralnym tytułem), należy nad wodą czy w domu pomyśleć nad zaopatrzeniem się w moskitierę. Ten zakup pozwoli nam na bezstresowy pobyt podczas nocnego wypadu nad wodę. W domu zaś uniknięcia gonitwy za znienawidzoną muchą z gazetą czy packą. W przerwie pomiędzy łowieniem nocnych okazów proponuję pomyśleć o wędkarskim żołądku i przygotowaniu unikalnej zupy plenerowej rosyjskich traperów pod nazwą UCHA.

 

Ucha przyjacielem nocnego wędkowania

 

  Rosyjska zupa “Ucha” z cyklu Wędkarskie Kulinaria
Według encyklopedii: Ucha – zawiesista zupa rybna, typowa dla kuchni rosyjskiej. Nazwa pochodzi od starorosyjskiego określenia jucha, oznaczającego wywar.
Jest to przepis na zimniejsze wypady wędkarskie lub nocne połowy. Można go również polecić wszystkim tym, którzy uwielbiają klimat traperski w domowych pieleszach, gdzie w trakcie konsumpcji będą się wylegiwać na wymarzonych dla leniuchów leżakach. Spokojnie można przymknąć oczy i jedząc Uchę lekko pomarzyć o wyprawach wędkarskich w dalekie regiony rosyjskiej dzikiej natury, nie narażając przy tym znacząco prywatnego budżetu na kosztowny hobbystyczny kaprys.
Czym jest zestaw bez haczyka? Tym samym, co zupa Ucha bez dymu. Aby bezproblemowo przygotować zaplecze do wędkarskiego gotowania Uchy w plenerze, proponuję już teraz poświęcić kilka chwil na skonstruowanie praktycznej teleskopowej rosyjskiej podpórki biwakowej popularnie tam nazywanej „Taganok”, na której rosyjscy traperzy gotują Uchę.

 

Ucha przyjacielem nocnego wędkowania

 

Taganok

TAGANOK

 

    Główną zaletą podpórki są małe gabaryty, śmiało ją można zapakować do plecaka lub wozić przez cały sezon w bagażniku samochodu.

Rury poz. nr 2 i 4 – najlepiej odporne na korozję – uwaga pomiędzy rurami wewnątrz należy zachować dystans w granicach od 1 – 1, 5 milimetra.

 

Korek blokujący poz. nr 3 i 6 – śruba M8 Gniazdo bocznej sztycy poz. nr 5 – gniazdo, do którego montujemy boczną sztycę kontrującą w razie gotowania w ternie o podłożu miękkim.

 

 

 

Przepis ten zapożyczyłem od rosyjskich traperów, którzy niejednokrotnie musieli się zmagać z zimnem i głodem, lecz gdy tylko nadarzała się okazja i złapali coś konkretnego, gotowali podobną do tutaj opisywanej pożywną smaczną zupę. Przeważne głównym składnikiem był jesiotr, którego obecnie można wyłowić jedynie w prywatnych łowiskach lub ze sztucznych zarybień. Kilka lat temu Koło PZW ze Szczecinka zarybiało kilkakrotnie jedno ze swoich patronackich jezior tą prahistoryczną rybą. Jednakże po ładnych paru latach nie słychać o poławianiu tam wielkich okazów jesiotra. W dawnych pamiętnikach polskich marynarzy śródlądowych możemy wyczytać, że jesiotry zamiast w lodówkach oczekiwały na zjedzenie żywe w wodzie przywiązane łańcuchami do burt statków. Nie rzadko miały długość tych kryp.
Jeśli chodzi o Uchę to głównym smakowym akcentem w niej jest niepozorny jazgarz. Z braku jazgarza można go zastąpić okoniem, płocią lub ukleją, lecz to nie będzie to samo. Jazgarz będzie stanowił smakową kwintesencję dania.

 

 

Ucha przyjacielem nocnego wędkowania

Bulion

Ucha przyjacielem nocnego wędkowania

 

  Potrzebujemy:
– kilka jazgarzy około 6 – 10 sztuk
– włoszczyznę, aby wzorowo udał się bulion
– sól pieprz oraz przyprawy do smaku
– filety rybne lub dzwonka (ilość tego produktu jest uzależniona od ilości osób spożywających posiłek – może być to: jesiotr, sandacz, dorsz, lin, karp itp.)
Złapane jazgarze musimy wypatroszyć i usunąć im skrzela, w przeciwnym razie zupa będzie miała posmak goryczy co jest niedopuszczalne. Złowione jazgarze umieszczamy w metalowej siatce lub bawełnianej ściereczce, którą wkładamy do gotującej się wody wraz z włoszczyzną. Gotujemy dość długo. Podczas wstępnej obróbki termicznej musimy doprowadzić do tego, by mięso jazgarza zaczęło się rozpadać a jego ości zostały w siatce lub użytej ściereczce. Po zauważeniu wyżej opisanych symptomów użytych do zupy jazgarzy, wyciągamy siatkę lub ściereczkę z Uchy, uprzednio wyciskając sok z pozostałości po jazgarzach do naszego bulionu a resztki wyrzucamy.
Dodajemy przyprawy według własnego smaku, a następnie gotujemy przez następne kilka minut.

 

Ucha przyjacielem nocnego wędkowania

 

  Po tej czynności do bulionu dodajemy filety lub większe kawałki wcześniej przygotowanej ryby. Oczywiście według własnego gustu i zapotrzebowania, przed włożeniem rybnych kąsków do bulionu musimy je posolić i skropić cytryną. Dopiero po tych czynnościach umieszczamy – jak porządny rosyjski traper – kawał rybiego mięcha w gotującym się bulionie na około 15 – 20 minut uważając by się nie rozgotował. Aby zachować estetykę potrawy duże kawałki użytej do zupy ryby muszą być całe, nierozgotowane.
Uchę podajemy w domu lub w ogrodzie na półmiskach, natomiast w plenerze w wojskowych lub harcerskich menażkach co pozwoli na podkreślenie traperskiego klimatu imprezy. Kolejność nalewania zupy Uchy jest następująca: w naczyniu ląduje kawał ryby wyłowiony z zupy a następnie bulion. Można ją posypać natką pietruszki lub zielonym koperkiem co poprawi znacznie estetykę dania.
  Smak zupy rosyjskich traperów jest niepowtarzalny, można go porównać do życiowego wędkarskiego motta: Kto raz tego spróbuje to do tego z pewnością powróci.

Pozdrawiam i życzę udanych nocnych wypadów i oczywiście TAAKIEJ RYBY.

Udostępnij artykuł ZPW:
  •  

ZPW - Zachodniopomorski Portal Wędkarski

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments